czwartek, 25 lipca

Jak podaje Bloomberg, Apple przeszedł na prostszy i mniej ambitny projekt związany z Apple Car, aby bardziej realnie móc wprowadzić pojazd na rynek. Apple początkowo miał w planach samochód bez kierowcy i w pełni autonomiczny, ale obecnie pracuje nad pojazdem elektrycznym z mniejszą liczbą funkcji.

Po rezygnacji z planów pojazdu bez kierowcy Apple celował w samochód z funkcjonalnością autonomiczną poziomu 4, który umożliwiłby systemowi samochodu przejmowanie prowadzenia w ograniczonych okolicznościach, np. na autostradach, ale nawet to było zbyt ambitne. Mówi się, że Apple skupi się na funkcjach wspomagania kierowcy, które są bliższe działaniu pojazdów Tesli i będzie miał system poziomu 2+. Jazda autonomiczna na poziomie 2 obejmuje wspomaganie kierowania oraz hamowanie i przyspieszanie, ale kierowca zachowuje kontrolę nad samochodem i musi zwracać uwagę na drogę.

Apple chciał początkowo wprowadzić samochód około 2026 roku, ale obecnie planuje premierę najwcześniej na 2028 rok. Według Bloomberga jest to „przełomowy moment” dla „Apple Car”. Jeśli firma nie będzie w stanie dostarczyć pojazdu elektrycznego wyposażonego w ten zestaw funkcji, kierownictwo może „poważnie ponownie rozważyć kontynuowanie projektu”.

Od czasu pojawienia się doniesień o „Apple Car” w 2014 roku projekt kilkakrotnie się zmieniał i ewoluował. Plotki czasami sugerowały, że Apple całkowicie je porzucił, skupiając się zamiast tego na systemie autonomicznym, ale wygląda na to, że Apple podtrzymuje plany debiutu w pełni swojego pojazdu marki Apple.

Projekt „Apple Car” był pełen zmian w kierownictwie i wewnętrznych konfliktów dotyczących kierunku rozwoju. Szef Apple Watch, Kevin Lynch, przejął projekt i współpracował z Timem Cookiem nad przyjęciem nowej strategii po naciskach zarządu Apple. Apple spotyka się teraz z potencjalnymi partnerami w Europie, aby omówić nowy plan.

Udostępnij:
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Chciałbyś się podzielić swoim przemyśleniem? Zostaw komentarzx