poniedziałek, 15 kwietnia

Gdy nowa technologia wchodzi na rynek, czerpią z niej wszyscy – w tym oszuści i przestępcy. Nie inaczej jest w przypadku AI. Jak korzystają z niego oszuści inwestycyjni?

Główny problem ze sztuczną inteligencją polega na tym, że choć jest to przydatna technologia, to w niewłaściwych rękach może narobić sporo zamieszania. Inwestowanie online – czy to w aktywa, kryptowaluty, czy waluty tradycyjne – to natomiast szczególny obszar, w którym AI może być zarówno przydatne, jak i wręcz szkodliwe.

Chyba każdy inwestor zdaje sobie sprawę, że początki są trudne i wymagają przyswojenia dużej ilości wiedzy. Stąd też duży popyt na specjalistów i doradców inwestycyjnych, którzy pomagają mniej lub bardziej doświadczonym inwestorom stawiać pierwsze kroki i podejmować racjonalne decyzje na rynkach, na których nawet sama terminologia brzmi obco. Popularnością cieszą się też platformy inwestycyjne, z których to każda próbuje być bardziej nowoczesna, przystępna i oferować większe korzyści.

Nie wszyscy doradcy są jednak uczciwi, a dzięki rosnącej popularności sztucznej inteligencji oszustwa inwestycyjne stają się coraz trudniejsze do wykrycia. Postaraliśmy się więc zebrać kilka porad dla początkujących (lub nie) inwestorów chcących uniknąć wyrzucenia swoich ciężko zarobionych pieniędzy w błoto.

Jak inwestować z głową?

Uważaj na oferty spadające prosto z nieba. Każda wiadomości prywatna, mail czy SMS proponujący niewiarygodne zyski z inwestycji to niemalże na pewno próba oszustwa. Dzięki narzędziom opartym na AI oferty mogą brzmieć profesjonalnie i rzetelnie, ale pamiętaj, że żaden szanujący się doradca nie szuka klientów, wysyłając do nich spamowe wiadomości i licząc, że trafi na zainteresowaną osobę.

Zabezpiecz swoje połączenie internetowe. Wiele złośliwych witryn czy prób kontaktu można zablokować, korzystając z przeznaczonych do tego narzędzi. Polecamy VPN z „wyższej półki” – taki, który nie tylko zabezpiecza dane poprzez ich zaszyfrowanie, ale i ma wbudowane dodatkowe funkcje blokujące potencjalnie złośliwe witryny (czyli, na przykład, fałszywe platformy inwestycyjne).

Usługę można zainstalować na komputerze lub urządzeniu mobilnym, ale najefektywniejszym rozwiązaniem jest serwer VPN na routerze, który zabezpiecza wszystkie sprzęty podłączone do sieci za jednym zamachem.

Nie ufaj ofertom z gwarancją zysku. Żadna inwestycja nie gwarantuje ani zysku, ani nawet zwrotu funduszy. Nie istnieje coś takiego jak inwestycja w krypto czy inne aktywa bez ryzyka – inwestowanie jest nierozerwalnie związane z ryzykiem straty funduszy. Jeśli ktoś proponuje Ci gwarantowane, niebotyczne zyski – to na pewno oszust.

Bądź czujny, gdy mowa o platformach z wbudowanym AI. Oszuści zdają sobie sprawę z tego, jaki szum medialny związany ze sztuczną inteligencją panuje teraz w sieci, i chcą go wykorzystać. Tworzą więc platformy inwestycyjne rzekomo wykorzystujące AI do handlowania aktywami za inwestora i gwarantujące zyski. Warto pamiętać, że jeśli coś brzmi zbyt dobrze, by było prawdziwe, to najpewniej coś w tym jest.

Jak oszuści wykorzystują sztuczną inteligencję do swoich celów?

Wiedza o tym, jak przestępcy mogą wykorzystywać AI, może pomóc Ci uniknąć wielu oszustw.

Powoływanie się na sztuczną inteligencję

Czasami oszust nie musi nawet korzystać z AI, by efektywnie nabierać ludzi. Słowo „AI” jest teraz na topie. Wielu samozwańczych doradców i specjalistów po prostu używa go, by wzbudzić zaufanie klientów. Tak właśnie działają niektóre fałszywe platformy inwestycyjne rzekomo wykorzystujące sztuczną inteligencję do handlowania aktywami (najczęściej kryptowalutami). W rzeczywistości platformy te służą jedynie do tego, by pobierać pieniądze od ofiar, a żadna aktywność handlowa tam nawet nie występuje.

Kreowanie fałszywych specjalistów

AI pozwala na generowanie fotorealistycznych grafik oraz klipów audio naśladujących ludzkie głosy. Oszuści nie muszą więc się trudzić, by w zaledwie parę godzin stworzyć zupełnie nową, fikcyjną personę z imieniem, twarzą i głosem. Takiej personie można założyć konta na Twitterze i LinkedInie, a potem wypełnić je treścią wygenerowaną przez generator tekstu pokroju ChatuGPT. I gotowe. Dlatego też oferty reklamowane przez „osoby” również nie muszą być uczciwe.

Rozsyłanie wiadomości phishingowych

Kiedyś maile phishingowe bywały łatwe do wykrycia – zawierały liczne błędy i często wyglądały na automatycznie przetłumaczone (bo takie były). Dziś, dzięki generatorom tekstu opartym na AI, dostrzeżenie próby oszustwa nie zawsze jest takie proste. Nawet osoba nieumiejąca wypowiedzieć słowa po polsku jest w stanie wygenerować profesjonalnie brzmiący polskojęzyczny tekst reklamujący dowolną witrynę czy usługę.

Dziś trzeba uważnie patrzeć nie tylko na formy wiadomości, ale też ich treść. W przypadku podejrzenia oszustwa inwestycyjnego warto zadać sobie poniższe pytania:

  • Czy oferta brzmi realistycznie?
  • Czy reklamowana platforma inwestycyjna ma opinie w mediach społecznościowych?
  • Czy ktokolwiek wcześniej o niej słyszał?
  • Czy za platformą stoją jacyś ludzie? Czy mają konta w mediach społecznościowych? Czy konta te wyglądają na autentyczne, czy raczej przypominają wydmuszki stworzone w jednym celu?
  • Czy oferta brzmi zbyt pięknie? Czy gwarantuje brak ryzyka utraty środków?

W przypadku inwestowania realnych pieniędzy zawsze lepiej poświęcić dodatkowy czas na research niż potencjalnie stracić część mozolnie uzbieranych oszczędności.

Udostępnij:
Subscribe
Powiadom o
guest

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Chciałbyś się podzielić swoim przemyśleniem? Zostaw komentarzx