niedziela, 31 maja

Według raportu Wall Street Journal, rząd Stanów Zjednoczonych wykorzystuje dane o lokalizacji smartfonów zbierane przez firmy branży reklam mobilnych do śledzenia ruchów ludzi w obliczu epidemii koronawirusa.

Lokalne rządy i Centra Kontroli i Zapobiegania Chorób otrzymały anonimowe dane o ludziach w obszarach „zainteresowania geograficznego”, w celu stworzenia portalu informacji geolokalizacyjnych dla 500 miast w całym kraju.

Zgodnie z WSJ, informacje te zostaną wykorzystane, aby dowiedzieć się, jak ludzie realizują zarządzenie pozostania w domu. Przywołując przykład, raport mówi, że badacze odkryli, że duża liczba ludzi gromadziła się w parku w Nowym Jorku, co skłoniło ich do powiadomienia lokalnych władz.

Mimo że dane są anonimowe, WSJ twierdzi, że orędownicy prywatności chcą „silnych prawnych zabezpieczeń”  sposobu wykorzystania danych, aby zapobiec ich wykorzystaniu do innych celów. Operatorzy komórkowi powiedzieli mediom, że rząd nie poprosił ich o podanie danych o lokalizacji.

Europejscy operatorzy komórkowi podobno również udostępniają dane lokalizacyjne organom ds. Zdrowia we Włoszech, Niemczech i Austrii, jednocześnie przestrzegając europejskich przepisów dotyczących prywatności. Na początku tego miesiąca Izrael wprowadził środki nadzwyczajne, które pozwalają agencjom bezpieczeństwa śledzić dane smartfonów osób z podejrzeniem COVID-19 i znajdować inne osoby, z którymi mogliby się kontaktować.

Udostępnij:
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Chciałbyś się podzielić swoim przemyśleniem? Zostaw komentarzx
()
x