Jay Blahnik, wiceprezes Apple odpowiedzialny za technologie fitness, odejdzie z firmy tego lata, kończąc 13-letni okres pracy w Cupertino. Informację tę Apple przekazał pracownikom w wewnętrznej wiadomości, do której dotarł „The New York Times”.
57-letni Blahnik ma zakończyć pracę w lipcu. Jak podano, planuje poświęcić więcej czasu rodzinie oraz przeprowadzić się do Nowego Jorku.
Blahnik dołączył do Apple w 2013 roku po ponad dwóch dekadach pracy jako konsultant w Nike. W firmie odegrał kluczową rolę w rozwoju funkcji zdrowotnych i fitnessowych, które stały się jednym z filarów Apple Watcha. To właśnie on współtworzył charakterystyczne pierścienie aktywności, które motywują użytkowników do codziennego ruchu poprzez zamykanie trzech kręgów: spalania kalorii, ćwiczeń i czasu spędzonego na stojąco.
Później odpowiadał również za rozwój usługi Fitness+, czyli platformy treningowej Apple oferującej zajęcia wideo obejmujące m.in. trening siłowy, HIIT, jazdę na rowerze, jogę czy medytację.
Jego kadencja nie obyła się jednak bez kontrowersji. W sierpniu 2025 roku „The New York Times” opublikował raport, w którym dziewięciu obecnych i byłych pracowników oskarżyło Blahnika o niewłaściwe zachowanie, w tym o bycie „werbalnie agresywnym, manipulacyjnym i nieodpowiednim”. Według doniesień, od 2022 roku ponad dziesięć osób z około stuosobowego zespołu miało skorzystać z długotrwałych urlopów zdrowotnych lub związanych z kondycją psychiczną.
Apple miał rozpatrywać również skargi formalne. Firma zawarła ugodę w jednej sprawie dotyczącej zarzutów o molestowanie seksualne, a obecnie broni Blahnika w osobnym procesie wytoczonym przez pracownicę Mandanę Mofidi, która oskarżyła go o mobbing. Sprawa ta ma trafić do sądu w przyszłym roku.
Mimo zgłaszanych zastrzeżeń Apple przeprowadził wewnętrzne dochodzenie i nie znalazł dowodów potwierdzających niewłaściwe działania Blahnika, co pozwoliło mu pozostać na stanowisku. Rzecznik firmy określił wcześniej doniesienia medialne jako zawierające „wiele nieścisłości i błędnych interpretacji”, nie wskazując jednak konkretnych przykładów.
Na razie nie wiadomo, kto zastąpi Blahnika na stanowisku. Niepewna jest także przyszłość samej usługi Fitness+. Według Bloomberga Apple analizuje możliwe zmiany w tym obszarze, a szef usług firmy, Eddy Cue, rozważa dalszy kierunek rozwoju platformy.
Apple Fitness+ zadebiutowało w 2020 roku jako część rosnącego portfolio usług cyfrowych firmy. Do Polski usługa trafiła znacznie później bo dopiero w grudniu zeszłego roku. Cena subskrypcji kosztuje 19,99 złotych miesięcznie lub 159 złotych rocznie.