piątek, 4 kwietnia

Wysiłki Apple zmierzające do dywersyfikacji łańcucha dostaw mogą pójść na marne z powodu nowych ceł w USA na importowane towary, które obejmują wiele krajów, z których Apple pozyskuje komponenty do swoich iPhone’ów, iPadów i komputerów Mac.

Apple starał się przenieść część swojej produkcji do krajów takich jak Indie, Wietnam i Tajlandia, które oprócz Chin i Tajwanu borykają się z wysokimi taryfami. Istnieje minimalna wartość cła w wysokości 10 procent dla wszystkich partnerów handlowych USA oraz „cła odwetowe” dla kilku krajów, w których znajdują się m.in. dostawcy Apple. Niektóre cła:

  • Wietnam – 46%
  • Tajlandia – 36%
  • Chiny – 34%
  • Tajwan – 32%
  • Indie – 26%
  • Japonia – 24%
  • Malezja – 24%
  • UE – 20%

Jak zauważa The New York Times , Apple już zmaga się z 20-procentowy cłem w Chinach, które ma znacznie wzrosnąć. Tajwan, skąd Apple czerpie krzemowe czipy Apple, które trafiają do wszystkich jego urządzeń, stoi w obliczu 32-procentowego cła.

Ostatnim razem, gdy Trump był u władzy, Apple był w stanie uzyskać zwolnienia z ceł lub całkowicie uniknąć ceł na niektóre produkty, ale Trump twierdzi, że tym razem nie zapewni zwolnień. Morgan Stanley szacuje, że urządzenia importowane z Chin będą kosztować Apple dodatkowe 8,5 miliarda dolarów rocznie bez zwolnień, chociaż nie jest jasne, czy Apple przerzuci te koszty na konsumentów poprzez podwyżki cen.

Prezes Apple Tim Cook powiedział w przeszłości, że Stany Zjednoczone nie są w stanie konkurować z Chinami i innymi krajami, jeśli chodzi o produkcję, ze względu na brak wykwalifikowanych pracowników z doświadczeniem w zakresie zaawansowanych narzędzi.

Akcje Apple spadł o 7,5 procent w handlu posesyjnym po ogłoszeniu nowych ceł. Według Trumpa taryfy wejdą w życie 9 kwietnia.

Udostępnij:
Subscribe
Powiadom o

0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
wpDiscuz
0
0
Chciałbyś się podzielić swoim przemyśleniem? Zostaw komentarzx
Exit mobile version